FMA to nie tylko kij!

Wiele osób niećwiczących FMA kojarzy ten styl wyłącznie z walką/obroną z użyciem kija/pałki. Często pojawia się z ich strony standardowe pytanie: "A co z obroną na ulicy? Przecież nie będę chodzić na co dzień z kijem!".

Tak, to prawda, że zwykle nie biegamy po ulicy z pałkami rattanowymi czy "imitującymi kij bejsbolowy" [termin zaczerpnięty z ustawy o broni i amunicji].

Czy jednak osoba trenująca FMA i nieposiadająca przy sobie kija jest w starciu ulicznym bezbronna? Otóż, nie! Do dyspozycji ma ręce, nogi, głowę i wszelkie przedmioty codziennego użytku, których używania uczymy na naszych treningach. Jest to o tyle łatwe, że mechanika ruchu ręki bez kija jest taka sama lub zbliżona do tej z użyciem długiej broni. Na poniższym filmie pokazujemy niewielki wycinek tego co poza kijem obejmują filipińskie sztuki walki. Więcej można poznać na naszych treningach. Zapraszamy!