FMA na świecie

Filipino Martial Arts (FMA) - jak sama nazwa wskazuje - obejmuje swoim zasięgiem nie tylko Arnis, Eskrime  i Kali (najbardziej popularne  synonimy filipińskich sztuk walki), ale całokształt tego wszystkiego co się za tą nazwą kryje. Jest w niej to wszystko co wystepuje i żyje i jest do zobaczenia na Filipinach. Są tam więc nie tylko Arnis, Eskrima i Kali w setkach odmian i egzotycznych nazw, ale także Silat, Yaw - Yaw, Kuntao, Dumog, Panantukan, Sikaran i parę innych. Wszystko to razem z całym bogactwem różnych broni, wśród których są takie egzotyczne jak: bicz, kółko, sarong (chusta), siekiera itp., a także nogi, ręce, zęby i to wszystko, czym natura obdażyła homo sapiens. W grze są także przedmioty codziennego użytku (tu nie ma żadnych granic), które w sprawnych rękach są niezwykle niebezpieczną bronią.

Tym wszystkim sterują lub starają się sterować Grand Master, Master, Guro, (różnych maści), instruktorzy itp. Czasami mają całkiem egzotyczne tytuły. Wśród nich jest kilkunastu prawdziwych Grand Masterów - myślę tu o tych, którzy są na świeczniku i mają nazwisko, bo oprócz nich są też tacy gdzieś tam w głębi Filipin, o których nic się nie mówi. Od nich można się dużo nauczyć (poznać system, który reprezentują lub który w jakimś tam stopniu złożyli do kupy).

Oprócz nich jest cała masa  Grand Masterów i Masterów średniej wielkości i tłumy cwaniaków, którzy opanowali po kilkanaście technik, które pokazują  z zawrotną, zatrzymującą dech w piersiach naiwniaków szybkością sprzedając im później za ciężkie pieniądze zwykły kit. Poza nimi jest jeszcze większy tłum różnych Guro, Mistrzów przez małe "m", których duszą kompleksy i brak wykształcenia, i którzy w walce z nimi i w walce o zwykły byt próbują za wszelką cenę zaistnieć na rynku FMA. Są to - przede wszystkim - ci, u których chore ambicje, a i często brak jakichkolwiek moralnych hamulców wzięły górę nad umiejętnościami. To są  głównie ci, którzy nauczyli się różnych systemów przez podanie ręki mistrzom lub zrobienie sobie z nimi zdjecia.

Reasumujac:  możemy śmiało stwierdzić, że poważnych organizacji jest na świecie zaledwie kilkanaście -  reszta to powstające jak grzyby po deszczu różne powołujące się na w/w lub egzotyczne nie wiadomo na jakim gruncie wyrosłe polipy. Zatrzymajmy się przez chwilę przy jednej z kilkunastu dużych "zbiorowych" organizacji, na przykład przy Martial Arts Resource. Zarejestrowanych jest tam  (stan na styczeń 2010) 436 organizacji i 1438 instruktorów.  Pozostałe, tzw "zbiorowe" organizacje dysponują podobnym bogactwem organizacji i instruktorów. Nie bedę tu omawiał tego typu tworów i ich zawartości, bo po prostu szkoda czasu. Zatrzymam się tylko przy kilkunastu najbardziej znanych (rozreklamowannych systemach walki Filipin) i organizacjach.

Niektóre z nich to z prawdziwego zdarzenia  - w dużej części  - autentyczne sytemy walki Filipin i należą tu bez wątpienia:

  • Modern Arnis,
  • Kombatan
  • Doce Pares
  • Pekiti - Tirsia
  • Balintawak
  • Latosa Escrima
  • Inayan Eskrima
  • Inosanto Kali
  • Serrada Escrima
  • Villabrille - Largusa Kali
  • Lameco
  • Pananandata
  • Kuntaw
  • Yaw - Yaw
  • Silat

Są to najczęściej młode, bo powstałe po II wojnie światowej organizacje i systemy walki, ale zawierają to wszystko co (w minjejszym lub wiekszym stopniu) jest w autentycznych filipińskich sztukach walki. To największe i najbardziej znane. Oprócz nich są też zupełnie małe, całkiem anonimowe, nieznane - ale autentyczne - sztuki walki Filipin. Tych trzeba jednak szukać  w środku wysp lub w małych miasteczkach - i to głównie w górach. Przy odrobinie szczęścia można na nie trafić i zobaczyć niczym nie skażone, proste, logiczne i niezwykle efektywne, autentyczne, wynikające z wielowiekowej tradycji sztuki walki. Nie ma w nich nic z cyrkowych popisów. Jest praktyczna sztuka zabijania i to w najkrótszym możliwym czasie. Są to sztuki walki wywodzące się z praktyki codziennego dnia.

GM dr Andreas Boruta